Marża firm starających się o zamówienie, w każdym wypadku musi być dodatnia. Gdyby marża spadła do poziomu poniżej zera, oznaczałoby to, że towar sprzedawany jest poniżej swoich kosztów, to natomiast zaliczane jest do czynów nieuczciwej konkurencji – pisze ”Rzeczpospolita”.
"Uniwersytet Technologiczno-Przyrodniczy w Bydgoszczy zorganizował przetarg na dostawę oleju napędowego i opałowego. W specyfikacji zażądał od wykonawców, aby cena oferty uwzględniała marże w stosunku do cen oleju PKN Orlen. Jednocześnie organizator przetargu nie przewidział proponowania upustów i rabatów." – informuje ”Rzeczpospolita” Ponadto dodaje: "Zwycięska firma w dwóch pozycjach oferty zaproponowała marże, które konkurencja zakwestionowała. Jedna wynosiła "0 proc." a druga "1 proc.". Tymczasem zdaniem protestującego przedsiębiorcy marża powinna być zawsze wyrażona wartością dodatnią. Uniwersytet tłumaczył, że wybrana przez niego firma mogła zaproponować cenę niższą niż ogłaszana na stronie internetowej PKN Orlen, ponieważ dostaje duże upusty i kupuje olej taniej, niż wynikałoby to z oficjalnego cennika. Zdaniem komisji przetargowej marża nie musi zaś być zawsze dodatnia." "Arbitrzy rozstrzygający ten spór doszli do wniosku, że i tak przetarg należy unieważnić. Popełniono w nim bowiem wiele błędów, które uniemożliwiły zawarcie ważnej umowy. (...) - Było to bezprawne pozbawienie uczestników postępowania środków ochrony prawnej - uznali arbitrzy (sygn. UZP/ZO/0-129/07)" – podaje ”Rzeczpospolita”
Dawid 2007-02-21 przetargi | gospodarka | firma |